Październik 11, 2018 · 11:48

Za niecałe 6 godzin jadę odebrać swojego Apple Watcha Series 4. Zdecydowałem się na model Nike+ z 44 mm kopertą, oczywiście w kolorze Space Grey (z Nike Sport Loop). To będzie mój trzeci smartwatch Apple’a, po polerowanym stalowym Series 0 i obecnym stalowym Series 0 w Space Black. Spodziewam się większego skoku ewolucyjnego niż z iPhone’a 2G na iPhone’a 4.


Październik 10, 2018 · 10:15

Wczorajsze publiczne wyznanie moich porannych muzycznych perypetii związanych z piosenką American Pie poskutkowało! Obudziłem się dzisiaj rano i w mojej głowie nie było ani Mcleana, ani Madonny. Uff? Niezupełnie… Obudziłem się z piosenką, w której powtarza się słowo „life” w dwóch kolejnych zwrotkach refrenu. Pamiętałem więcej rano, ale… zapomniałem. Nie, nie jest to „It’s My Life” Dr Albana (chociaż pewnie od jutra będzie). Próbowałem zaśpiewać fragment chodzący mi po głowie do Shazama, ale pogonił mnie, informując że taka piosenka nie istnieje (czyt. daj sobie spokój ze śpiewaniem, bo nie będziesz kolejnym Axl Rose).

Mózgu drogi, a może byś tak jutro mi zanucił jakiegoś rocka, np. Babel Mumford & Sons?


Październik 9, 2018 · 11:35

Od mniej więcej dwóch tygodni codziennie, po przebudzeniu, w mojej głowie gra piosenka, której nie słuchałem od lat – American Pie Dona Mcleana (zdecydowanie zaprzeczam, aby chodziło o cover Madonny). Nie wiem dlaczego. Nie wiem jak się jej pozbyć.


Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 z iMagazine →

Wrzesień 4, 2018 · 10:33

Yours truly na łamach iMagazine:

Zapraszamy na kolejny iMagEvent, czyli Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 (to ten duży, z iPhone’ami) już 12 września 2018 r. o godzinie 18:00 do salonu Volvo Car, w samym centrum Warszawy, przy ulicy Marszałkowskiej 89.

Mnie niestety nie będzie tym razem, ponieważ w tym dniu będę jeszcze w podróży, ale niech Was to nie zniechęca – miejscówka i atmosfera powinny być na najwyższym poziomie.


Sierpień 30, 2018 · 10:43

Dzisiaj jest moim dniem dzwonienia do Apple Support. Pierwsza rozmowa, podczas której musiałem tłumaczyć konsultantowi jak działa iCloud Photo Library, była straszna. Pozostały mi jeszcze dwie, w sprawie AirPods i Apple Music.

Ech.


Sierpień 29, 2018 · 12:44

Już od paru miesięcy zastanawiam się nad kupnem drugiego HomePoda, aby pierwszy nie czuł się samotny. Mam nawet idealne miejsce dla niego, dzięki czemu cały salon i kuchnia będą pokryte morzem muzyki. Coraz bardziej mnie to kusi, ale jednocześnie czekam na rozszerzenie serii o inne modele, bo być może będzie coś jeszcze bardziej odpowiedniego. Zobaczymy co we mnie wygra…


Sierpień 17, 2018 · 06:05

Od paru dni jestem poza domem i zostało mi już tylko 64 GB pakietu do wykorzystania – 16 GB poszło niewiadomo kiedy. Gdybym został z „super ofertą” Plusa, to musiałbym dzisiaj dokupić 3 GB za 25 zł. Jutro prawdopobnie też. Nie tęsknie – Nju spisuje się lepiej niż się spodziewałem.


Sierpień 16, 2018 · 11:57

Piszę trochę smutny i jednocześnie krytyczny felieton na temat Twittera. Będzie trochę historii, trochę nostalgii, odniesienia do klientów trzecich, a pojawi się w iMagazine pod koniec tego miesiąca.

Jeśli macie jakieś ciekawe anegdoty z nim związane, to zapraszam do kontaktu.


Seks, drugs and zapiekanki, czyli weekend w Mielnie →

Sierpień 16, 2018 · 10:30

Daniel Arciszewski, dla Noizz:

W Mielnie nie istnieje menu bezglutenowe. W Mielnie nie ma hummusu, tofu, parówek z mięsem, kraftowych browarów z ironicznym napisem czy innego rodzaju lewackich fantasmagorii. W Mielnie są za to stołówki serwujące śniadania w cenie mniejszej niż koszt jego składników. Są 20-letnie automaty z SEGA Rally i Metal Slugiem, w których topiłeś kieszonkowe jak byłeś dzieckiem. Są zapiekanki, disco-polo, dmuchane zjeżdżalnie w kształcie fortec z palmami, festynowe atrakcje typu „spróbuj nie spaść z elektrycznego byka”, czy „upij się się, kup podrobioną koszulkę Armaniego i wydziaraj sobie trybalistyczny tatuaż od obcego człowieka klinującego ze znajomymi pod pomnikiem foki morskiej”. Mielno to ociekający 20-letnim sosem czosnkowym odpust, w którym nie da się nie zakochać. A oto historia mojej miłości.

Autor twierdzi, że „cofnął się o 20 lat wstecz”, co niestety nie jest prawdą, z dwóch powodów. Po pierwsze, nie można się cofnąć wstecz. Po drugie, byłem w Mielnie dwukrotnie, dokładnie 20 i 19 lat temu. Było zdecydowanie spokojniej, chociaż trafiały się Audi lub BMW cabrio z dwoma wypalonymi blondynkami siedzącymi na bagażniku, drgającą w rytm towarzyszącej im oprawy muzycznej. Obstawiam więc, że cofnął się o 10-15 lat w czasie.

Nie zmienia to faktu, że artykuł trzeba przeczytać.


Zmiany w obsłudze Twittera przez klientów trzech, jak Tweetbot i Twitterrific

Sierpień 13, 2018 · 11:03

Yours truly, na łamach iMagazine:

W zeszłym tygodniu pisałem o zmianach, które dnia 16/08/2018 wchodzą w życie dla klientów trzecich Twittera. Popełniłem w nim kilka błędów, więc poniżej postaram się umieścić wszelkie poprawne informacje na temat nadchodzących zmian.

Jestem maksymalnie zdenerwowany z powodu postępowania Jacka Dorseya i jego zespołu. To, co ta firma wyczynia, zasługuje na największe potępienie. Już wspominałem to wielokrotnie, ale życzę gościowi codziennego stawania na klocku LEGO bosą stopą.


Długa podróż Renault Twizy

Sierpień 12, 2018 · 12:19

Dzisiaj w końcu udaliśmy się w podróż Twizy. Taką długą, gdzie martwiłem się o zasięg. Wyniosła dokładnie 19 kilometrów w jedną stronę. Wsiadając do autka, licznik wskazywał 39 kilometrów zasięgu. Po chwili skoczył do 41, 44 i aż do 48. Następnie osiągnąłem Vmax, czyli 80 km/h. To mu się nie spodobało i zasięg dramatycznie spadł do 31 km. Resztę trasy pokonałem w rejonie 60 km/h i po dojechaniu do celu, licznik pokazał 27 kilometrów. Nie oszczędzałem go jednak, spod jednych świateł nawet pokonując Audi A4 2.0 TDI, a spod drugich Skodę Fabię 1.0. Do 50 km/h. To więcej niż potrzeba.

Najważniejsze jest jednak to, że będę dzisiaj spał w swoim łóżku.


Problem z serwisami społecznościowymi

Sierpień 3, 2018 · 11:40

„Problem z serwisami społecznościowymi jest taki, że są pełne ludzi“, parafrazując króla Edwarda I Długonogiego z Braveheart1. W życiu prywatnym nie mamy takich perypetii, ponieważ szczegółowo dobieramy sobie znajomych. Jeśli kolega dwukrotnie usuniętego brata ciotecznego wujka siostry dziadka jest upierdliwy / głupi / <wstaw słowo, które pasuje>2, to nie utrzymujemy z nim znajomości. Nie wtrąci się w naszą rozmowę z dwukrotnie usuniętym bratem ciotecznym wujka siostry dziadka, ponieważ go tam nie będzie i nie będzie jej w ogóle słyszał. Niestety, na takim Twitterze nie mamy takiego luksusu – tam jest wolna amerykanka3. Możemy prowadzić sarkastyczną rozmowę z dobrym znajomym, który rozumie nasz sposób wyrażania się, ale każdy może się wtrącić w każdej chwili, całkowicie wykolejając dyskusję. Do tego dochodzą jeszcze interakcje, np. żarty, które zrozumiemy, jeśli napisze je do nas ktoś bliski, ale które będą miały skrajnie różne znaczenie w ustach (klawiaturze) osoby nieznajomej. Patrząc po dyskusjach w internecie, mam coraz większe wrażenie, że w większości nie jesteśmy gatunkiem stworzonym do rozmów z ludźmi pochodzącymi z tak różnorodnych miejsc na świecie, wychowanych w inny sposób, wierzących w inne rzeczy… Z drugiej strony, dla osób bardziej otwartych na nowe, jest to ogromna okazja do poznania alternatywnych punktów widzenia na wszystko, co możemy sobie wyobrazić, niezależnie od tego, co o tym myślimy osobiście.

Wystarczy nam trochę tolerancji i więcej zrozumienia…

… co z kolei oznacza, że spokój i harmonia będą niemożliwe do osiągnięcia.

  1. „The problem with Scotland, is that it is full of Scots.”
  2. Niepotrzebne skreślić.
  3. Nie mylić z singielką z Ameryki.

Lipiec 31, 2018 · 23:38

Ktoś mi ostatnio mówił, że sprzedaż Maców rośnie. A tymczasem spadła o 13% rok do roku. Ciekawy jestem kolejnych kwartałów, szczególnie w obliczu nadchodzących (rzekomo) nowości.


Lipiec 29, 2018 · 16:18

Mówiliście, że #deleteFacebook i akcje związane z krytykowaniem zachowania firmy nie mają dla nich znaczenia. Dotyczy to też Twittera. Patrząc po ich giełdowych spadkach, miały ogromny wpływ.


Lipiec 26, 2018 · 10:23

Nie, Ty się przeziębiłeś przy temperaturach 30+°C!

(Przypominam, że mężczyzna nie choruje. Mężczyzna walczy o życie.)


Najdłuższe w tym wieku zaćmienie księżyca →

Lipiec 26, 2018 · 10:00

Błażej Faliszek, na łamach iMagazine:

Już w najbliższy piątek, 27 lipca od godziny 21:30 będziemy świadkami najdłuższego w tym wieku zaćmienia Księżyca. Potrwa ono aż 1 godzinę 42 minuty i 57 sekundy. Kolejne tak długie zaćmienie Księżyca będzie mieć miejsce dopiero w 2123 roku. Dlatego warto w piątek wieczorem wyjść na dwór i spojrzeć w górę.

Idę.

fot. Mixtribe


Lipiec 24, 2018 · 16:07

Znalazłem Apple Keyboard przewodową, którą zgubiłem kilka miesięcy temu. Leżała obok komputera, w oryginalnym pudełku, z dużym napisem i logiem Apple.

🤦🏼‍♂️


Lipiec 20, 2018 · 12:32

iStig mi wczoraj poprawił config.plist od Clovera i przygotował go już pod macOS Mojave, więc nie dość, że w końcu poprawnie działa mi usypianie ekranu na moim GPU (były problemy po zmianach Apple w Sierra), to teoretycznie mogę śmiało betę instalować.


Pożegnanie z Google Maps →

Lipiec 19, 2018 · 11:29

Bartlomiej Owczarek i Tomasz Nawrocki:

Po telekonferencji z przedstawicielem obsługi klienta (który wbrew wiadomości email, nie zaproponował żadnych rabatów) uświadomiliśmy sobie, że podwyżki są ogromne:

  • Dotychczasowy bezpłatny limit 750 tys. zapytań zamienia się w ok. 28 tys. miesięcznie (prawie 30 razy mniej)
  • Dotychczasowe $0.5 za płatne użycie zmienia się w $7 (14 razy więcej), $5.60 przy większej liczbie odsłon

Co istotne, ceny są takie same, od Stanów Zjednoczonych po Afrykę, mimo, że możliwości monetyzacji różnią się znacznie, jak sami wiemy, porównując Polskę z rynkiem niemieckim.

Google od lat praktykuje to samo:

  • dominuje rynek dając darmowy lub bardzo tani produkt,
  • zabija konkurencję,
  • podnosi ceny jeśli może monetyzować produkt lub zabija go, bo nie może go zmonetyzować.

Między innymi dlatego unikam korzystania z Google tak bardzo, jak tylko się da.


Lipiec 18, 2018 · 17:09

Skoro już jestem w temacie ffmpeg, to podczas instalowania Pythona 3 zacząłem się zastanawiać nad tym, jak ten Linux działa pod Windows 10, bo w sumie to mógłbym pogrzebać od razu na Surface Booku 2.


Lipiec 18, 2018 · 17:06

Palec wraca do normy. Już mogę zginać i opuchlizna prawie zeszła. Aby to uczcić postanowiłem skompilować najnowszą wersję ffmpeg i teraz żałuję, bo nie dość, że na dworze jest gorąco, to jeszcze MacBook Pro mnie grzeje.


Kiedy Amazon zwraca pieniądze za produkt, który kupiłeś, a którego nie zwróciłeś

Lipiec 16, 2018 · 12:27

Jakiś czas temu zamawiałem Iwonie French pressa z Amazona i wziąłem dwie sztuki tego samego modelu – Bodum Brazil – w różnych rozmiarach (0,3l i 1l jeśli mnie pamięć nie myli). Dwa dni później pojawił się kurier z dwoma paczkami, zgodnie z oczekiwaniem. Podpisałem, co trzeba, a on wrócił do swoich obowiązków. Jak rozpakowałem większą paczkę, to w środku znalazłem dwie zamówione sztuki, więc czym prędzej zadzwoniłem do niego i poprosiłem, żeby wrócił, bo jednak z paczek raczej dotarła do mnie błędnie. Na drugiej paczce znalazłem naklejkę z danymi osobowymi prawdopodobnego zamawiającego, mieszkającego w Szczecinie, ale obok, na drugiej naklejce, były moje dane. Kurier wrócił po paru minutach – jeszcze nie zdążył odjechać – i dwukrotnie weryfikował paczkę. Tak, była na 100% dla mnie. Polecił mi ją otworzyć pod jego czujnym okiem, więc tak uczyniłem. W środku znaleźliśmy jakiś dziwny kontroler dla PS4, który na pewno nie powinien był do mnie trafić. Poprosiłem go, aby poinformował Amazona o błędnym adresie i przekazał ją do Szczecina – zapewnił mnie, że tak zrobi.

Kilka dni temu otrzymałem maila od Amazona, że moja paczka wróciła do nich i wkrótce otrzymam zwrot gotówki. What?! Rzeczywiście – dwa dni później dostałem pełny zwrot za ww. Bodumy, które nadal znajdują się w naszym mieszkaniu.

No i co teraz?


Lipiec 16, 2018 · 11:47

Oparłem się wczoraj o drzewo. Okazuje się, że wbiłem sobie jakiś kolec w środkowy staw palca wskazującego, na tyle głęboko, że usłyszałem zgrzyt, jak dobił do mojej kości. Mogę go zginać o 45° bezboleśnie, ale nie dalej niż o 90° i wygląda teraz jak człowieczek Michelina.


Poranne śniadanie z trzmielem

Lipiec 12, 2018 · 10:54

Kilka dni temu ktoś podał przepis na uratowanie zbłądzonej pszczoły – podanie jej kropli wody z cukrem lub miodem. Otóż pszczoły rzekomo mają tylko tyle energii, aby dolecieć do celu i wrócić – każda nieplanowana przeszkoda powoduje, że może umrzeć (trochę jak z samochodami elektrycznymi). Przyznam, że nie wiedziałem o tym wcześniej, ale ta wiedza bardzo mi się przydała dzisiaj rano, pomimo że może nie dotyczyć tego przypadku.

W nocy padał spory deszcz, a rano na dworze, kurczowo przyczepionego do oparcia fotela, który schowany jest pod dachem, znalazłem małego trzmiela (często nazywanego bąkiem). Gość się nie ruszał, więc poprosiłem Iwonę o przygotowanie kropli wody wymieszanej w kroplą miodu. Delikatnie przeniosłem go na mały talerzyk. Trzmiel nadal nie poruszał się. Pchnąłem do delikatnie w kierunku kropelki, co spowodowało u niego dziwne drgawki. Po paru sekundach jego czułki dotknęły kropli pożywienia i zaczął go pochłaniać łapczywie. Minutę później odleciał.

Dzień rozpoczęliśmy zatem pozytywnie, od ratunku chronionego w Polsce trzmiela. Alternatywnie gość może po prostu leczył kaca po wczorajszej imprezie, albo miał bosko głęboki sen, z którego go wybudziliśmy. Przynajmniej szefowa się na niego nie wkurzy za zaspanie…