Grudzień 31, 2018 · 09:22

Kłótnia z żoną, spotkanie na piwie z Dominikiem i Norbertem po popełnieniu przez nas morderstwa z zimną krwią (w zapyziałej piwnicy gdzieś w rejonie Mostu Poniatowskiego), uszkodzona koperta Apple Watcha Series 4 (podczas upadku na ulicę, przez zły design paska) i skradziony iPhone X (przez żula).

To tylko trzy sceny z mojego dzisiejszego snu. Mózgu, co ty bierzesz‽


Nie całujcie koleżanek, bo to się źle kończy

Grudzień 27, 2018 · 21:33

Pocałowałem koleżankę, za co zapłaciłem niemałą cenę. Na kilka dni przed wyjazdem zaraziła mnie zapaleniem zatok. Wyleczyłem się, finalnie bez antybiotyków, podczas urlopu, ale dwa pierwsze dni nie były ciekawe. Niestety, w międzyczasie zaraziłem Iwonę, ale dzielnie trzymałem ją na dystans, aby znowu nie musieć toczyć najcięższej z walk w życiu mężczyzny. Ona jednak zaraziła swoją mamę, która z kolei przekazała dar drugiej córce, czyli siostrze Iwony, a ta przekazała go mnie, w Święta. Prawdopodobnie również drogą ustną. Walczę więc o życie, drugi raz w ciągu miesiąca.

Wniosek jest zatem prosty: zawsze stosujcie zabezpieczenie!


Moja Świąteczna Playlista →

Grudzień 4, 2018 · 10:10

Każdego roku, od początku grudnia do Nowego Roku, w domu u nas gra zapętlona playlista, którą dosyć długo układałem. Wiele piosenek jest na Apple Music, ale część była zripowana z płyt CD, więc nie wiem na ile kompletna będzie u Was, ale u mnie widzę na niej 56 piosenek, dające łącznie ciut ponad 3 godziny muzyki. Najczęściej korzystamy z funkcji shuffle, więc nie dbałem o kolejność. Jeśli szukacie czegoś nowego, to kliknijcie w tytuł, a powinna Wam się otworzyć w odpowiedniej aplikacji. Dajcie też znać, ile piosenek widzicie u siebie.

PS. Znając Apple Music, może się uaktualnić dopiero po paru godzinach.


Październik 11, 2018 · 11:48

Za niecałe 6 godzin jadę odebrać swojego Apple Watcha Series 4. Zdecydowałem się na model Nike+ z 44 mm kopertą, oczywiście w kolorze Space Grey (z Nike Sport Loop). To będzie mój trzeci smartwatch Apple’a, po polerowanym stalowym Series 0 i obecnym stalowym Series 0 w Space Black. Spodziewam się większego skoku ewolucyjnego niż z iPhone’a 2G na iPhone’a 4.


Październik 10, 2018 · 10:15

Wczorajsze publiczne wyznanie moich porannych muzycznych perypetii związanych z piosenką American Pie poskutkowało! Obudziłem się dzisiaj rano i w mojej głowie nie było ani Mcleana, ani Madonny. Uff? Niezupełnie… Obudziłem się z piosenką, w której powtarza się słowo „life” w dwóch kolejnych zwrotkach refrenu. Pamiętałem więcej rano, ale… zapomniałem. Nie, nie jest to „It’s My Life” Dr Albana (chociaż pewnie od jutra będzie). Próbowałem zaśpiewać fragment chodzący mi po głowie do Shazama, ale pogonił mnie, informując że taka piosenka nie istnieje (czyt. daj sobie spokój ze śpiewaniem, bo nie będziesz kolejnym Axl Rose).

Mózgu drogi, a może byś tak jutro mi zanucił jakiegoś rocka, np. Babel Mumford & Sons?


Październik 9, 2018 · 11:35

Od mniej więcej dwóch tygodni codziennie, po przebudzeniu, w mojej głowie gra piosenka, której nie słuchałem od lat – American Pie Dona Mcleana (zdecydowanie zaprzeczam, aby chodziło o cover Madonny). Nie wiem dlaczego. Nie wiem jak się jej pozbyć.


Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 z iMagazine →

Wrzesień 4, 2018 · 10:33

Yours truly na łamach iMagazine:

Zapraszamy na kolejny iMagEvent, czyli Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 (to ten duży, z iPhone’ami) już 12 września 2018 r. o godzinie 18:00 do salonu Volvo Car, w samym centrum Warszawy, przy ulicy Marszałkowskiej 89.

Mnie niestety nie będzie tym razem, ponieważ w tym dniu będę jeszcze w podróży, ale niech Was to nie zniechęca – miejscówka i atmosfera powinny być na najwyższym poziomie.


Sierpień 29, 2018 · 12:44

Już od paru miesięcy zastanawiam się nad kupnem drugiego HomePoda, aby pierwszy nie czuł się samotny. Mam nawet idealne miejsce dla niego, dzięki czemu cały salon i kuchnia będą pokryte morzem muzyki. Coraz bardziej mnie to kusi, ale jednocześnie czekam na rozszerzenie serii o inne modele, bo być może będzie coś jeszcze bardziej odpowiedniego. Zobaczymy co we mnie wygra…


Lipiec 26, 2018 · 10:23

Nie, Ty się przeziębiłeś przy temperaturach 30+°C!

(Przypominam, że mężczyzna nie choruje. Mężczyzna walczy o życie.)


Lipiec 24, 2018 · 16:07

Znalazłem Apple Keyboard przewodową, którą zgubiłem kilka miesięcy temu. Leżała obok komputera, w oryginalnym pudełku, z dużym napisem i logiem Apple.

🤦🏼‍♂️


Lipiec 18, 2018 · 17:06

Palec wraca do normy. Już mogę zginać i opuchlizna prawie zeszła. Aby to uczcić postanowiłem skompilować najnowszą wersję ffmpeg i teraz żałuję, bo nie dość, że na dworze jest gorąco, to jeszcze MacBook Pro mnie grzeje.


Lipiec 16, 2018 · 11:47

Oparłem się wczoraj o drzewo. Okazuje się, że wbiłem sobie jakiś kolec w środkowy staw palca wskazującego, na tyle głęboko, że usłyszałem zgrzyt, jak dobił do mojej kości. Mogę go zginać o 45° bezboleśnie, ale nie dalej niż o 90° i wygląda teraz jak człowieczek Michelina.


Poranne śniadanie z trzmielem

Lipiec 12, 2018 · 10:54

Kilka dni temu ktoś podał przepis na uratowanie zbłądzonej pszczoły – podanie jej kropli wody z cukrem lub miodem. Otóż pszczoły rzekomo mają tylko tyle energii, aby dolecieć do celu i wrócić – każda nieplanowana przeszkoda powoduje, że może umrzeć (trochę jak z samochodami elektrycznymi). Przyznam, że nie wiedziałem o tym wcześniej, ale ta wiedza bardzo mi się przydała dzisiaj rano, pomimo że może nie dotyczyć tego przypadku.

W nocy padał spory deszcz, a rano na dworze, kurczowo przyczepionego do oparcia fotela, który schowany jest pod dachem, znalazłem małego trzmiela (często nazywanego bąkiem). Gość się nie ruszał, więc poprosiłem Iwonę o przygotowanie kropli wody wymieszanej w kroplą miodu. Delikatnie przeniosłem go na mały talerzyk. Trzmiel nadal nie poruszał się. Pchnąłem do delikatnie w kierunku kropelki, co spowodowało u niego dziwne drgawki. Po paru sekundach jego czułki dotknęły kropli pożywienia i zaczął go pochłaniać łapczywie. Minutę później odleciał.

Dzień rozpoczęliśmy zatem pozytywnie, od ratunku chronionego w Polsce trzmiela. Alternatywnie gość może po prostu leczył kaca po wczorajszej imprezie, albo miał bosko głęboki sen, z którego go wybudziliśmy. Przynajmniej szefowa się na niego nie wkurzy za zaspanie…


Czerwiec 26, 2018 · 12:37

Spieszyłem się odebrać telefon, trzymając w jednej ręce MacBooka Pro.

Wynik pośpiechu:

  • delikatnie skręcona kostka,
  • obite kolano,
  • stłuczony nadgarstek.

MacBooka jednak nie upuściłem. Priorytety w życiu są ważne.


Kwiecień 19, 2018 · 00:07

#4GamesThatDefineYou

  1. Counter-Strike: Global Offensive.
  2. World of Warcraft.
  3. StarCraft.
  4. Space Quest.

Nominuję: @6ghost9 @duchu0 @maciejbuchert


Podziały

Kwiecień 12, 2018 · 12:52

Od paru tygodni znowu mam depresję. Tą taką prawdziwą. W tym całym negatywnym nastroju nie potrafię jednak pojąć, skąd u nas takie pokłady debili i kretynów w internetach. Dzisiaj przypadkowo przejrzałem komentarze pod różnymi wpisami na rzadko przeze mnie odwiedzanych stronach internetowych i ogarnęło mnie najzwyklejsze przerażenie. Jak i gdzie Ci ludzie się wychowali, że myślą, że zostawienie komentarza o treści „huju zapierdolny kurwo w dupę zjebany wypierdalaj” jest akceptowalne.

Czasami zastanawiam się nad tym, jak ludzkość (względnie natura) wytworzyła podziały na rodziny, religie, politykę czy państwa, i jestem ciekawy co by się stało, gdybyśmy poszli w zupełnie innym kierunku, bo ewidentnie w obecnym wiele rzeczy nie funkcjonuje tak, jak powinno.

Jak chociażby poprawna pisownia słowa „chuju”.


Marzec 26, 2018 · 08:56

No to poszedłem za ciosem i skasowałem również Ello, tym bardziej że zaczęło mnie śledzić sporo roznegliżowanych pań, które zapraszały mnie do oglądania ich płatnych pokazów.

Cały czas zastanawiam się, czy kasować również Instagrama…


Marzec 26, 2018 · 07:06

Diaspora przysłała mi dzisiaj info, że ktoś ma urodziny. Nie logowałem się tam od 6 lat i miałem wyłączone powiadomienia, więc… zalogowałem się i skasowałem konto.

Jeszcze mi chyba Ello zostało. Czy jak to się nazywało…


Marzec 12, 2018 · 08:59

Ustawiłem w weekend żarówki w sypialni, aby „delikatnie i spokojnie” nas obudziły w poniedziałek. Dzisiaj rano…

– Wiesz, że obudziło mnie światło w środku nocy? – powiedziała Iwona przed wyjściem do pracy.

– Pamiętasz, o której to było? – zapytałem.

– Jakoś 5:45 – odpowiedziała.

– A budzika nie miałaś na tę godzinę ustawionego? – próbowałem się dowiedzieć.

– Tak, ale lampa mnie oślepiała. Wiesz co zrobiłam? Wyłączyłam ją z prądu, żeby nie żyła własnym życiem. Ta technologia, to nie działa tak do końca… – powiedziała.

Nie przyznałem się, że to moja sprawka i Wy też jej nic nie mówcie…


Zniewaga

Luty 14, 2018 · 20:58

Dzisiaj byłem świadkiem sytuacji, w której jedna osoba powiedziała drugiej kilka słów, które wywołały lawinę emocji na jej twarzy. Ten szok zapewne wynikał z bliskości tych dwóch osób, ale z niedowierzaniem patrzyłem jak mimika drugiej przechodzi przez fazę uśmiechu, myśląc że to był żart, poprzez zaskoczenie, złość, a zwieńczeniem przestawienia był ogromny smutek i niedowierzanie, że one w ogóle padły. To trwało zaledwie kilka sekund, a miałem wrażenie, że minęła wieczność. Ale to jednak słowa pierwszej osoby, a właściwie to to, jak były przedstawione, było najbardziej zaskakujące. Były szczere. Rzucone mimochodem. Bez złości. Z delikatnym uśmiechem na twarzy. Ale nie mściwym. Szczerym, jednocześnie pozbawionym emocji. Jakby to było oczywiste.

Ta druga osoba wyglądała, jakby załamał się jej świat.


Luty 2, 2018 · 09:07

Zupełnie nie rozumiem, jak to możliwe, że coś korzysta z automatycznego tłumaczenia na youtube ważne filmy i nie działa tak jak.

(Te słowa zostały automatycznie przetłumaczone. Nie te. Tamte. Wyżej mówię!)


Styczeń 30, 2018 · 11:30

Skrzyżowanie równorzędne. Skręcam na nim w prawo i mam pierwszeństwo. Dziewczyna, nie patrząc zupełnie na znaki, wymusza na mnie ostre hamowanie. Klakson i światła są moją reakcją, bo ledwo unikam stłuczki. A jej? Hamulec w podłogę.

Ręce opadają.


Styczeń 23, 2018 · 08:35

Nigdy nie przestanie zdumiewać mnie fizyczny ból, jaki zadaję ludziom poprzez krytykę Apple, pomimo że to moja ulubiona firma. No bo jak inaczej nazwać fakt, że gość wróci trzy razy do wpisu, żeby obrazić mnie, coraz bardziej z każdym kolejnym? Zdumiewające.