Październik 13, 2019 · 21:23

„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.”

– Albert Einstein


Wrzesień 13, 2019 · 11:03

Na 13:00 fryzjer, po którym wyjdę łysy lub nie wyjdę, o ile w ogóle do niego dojdę, a o 14:00 pre-order, którego pewnie nie zrobię, bo albo go nie dożyję, albo fryzjer się przeciągnie, albo mnie zamorduje.

Piątek 13-ego.

„Welcome to, kurwa”, jak to mawia znajomy.


Jak Poczta Polska działa w rzeczywistości

Wrzesień 13, 2019 · 10:56

Dostałem SMS-a, dnia 2 września, że przyszedł do mnie list, pod mój adres w innym mieście. SMS podawał, że mam go odebrać do 9 września. To oznacza, że po 7 dniach powinienem otrzymać drugiego SMS-a, informującego mnie, że mam kolejne 7 dni na jego odbiór. Miałem zatem czas do 16 września. Bez ciśnienia.

Wczoraj wsiadłem rano w pociąg i pojechałem odebrać ten list. Na pocztę dotarłem o godzinie 10:15, gdzie zostałem poinformowany, że list został odesłany do nadawcy dnia 6 września, 4 dni po tym jak doszło pierwsze awizo / SMS.

What the actual fuck?

Moja rozmowa z pracownikiem poczty wyglądała mniej więcej tak…

– Dlaczego list został odesłany po 4 dniach?
– Nasz system działa tak, że jeśli imię lub nazwisko różni się chociaż jedną literą, to SMS nie dochodzi.
– Ale dlaczego nie dostałem powtórnego awizo i dlaczego został odesłany po 4 dniach?
– To było powtórne awizo i miał Pan do 9 września, aby go odebrać.
– To dlaczego został odesłany 6 września, skoro miałem do 9 września?
– Nasz system działa tak…
– Oraz dlaczego w takim razie nie dostałem pierwszego awizo / SMS-a?
– Proszę poczekać, sprawdzę kto był nadawcą listu.

Jak ślepy z głuchym, słowo daję.

Finalnie spędziłem 10 godzin w podróży z czego 8 godzin w pociągu, w którym na szczęście mogłem spokojnie popracować.


Na krechę

Lipiec 4, 2019 · 19:07

Mieszkam obok delikatesów od dekady. Wpadam do nich prawie codziennie po proste rzeczy. Butelkę Coke. Paczkę fajek. Tabletki przeciwbólowe. Drobnica. Wiedzą co piję, co palę i co ćpam. Nie zmienia to faktu, że do dzisiaj gość za ladą nie pamięta, jakie fajki mi podać. Nawet jak powiem „czerwone”, to i tak mi da niebieskie i rozpocznie się gra w kotka i myszkę. Raz zdarzyło mi się zapomnieć portfela, jakiś rok temu. Było późno. Byłem zmęczony. Nie chciało mi się. Jemu też nie – na krechę nie dał, więc musiałem lecieć po kartę.

Dowiedz co się stało w Żabce i w Dubaju →


Czerwiec 25, 2019 · 12:25

Zdradzę, bez szczegółów, że od paru dni pracuję nad ciekawym projektem fotograficznym, z nastawieniem na zdjęcia nocne. Do tego celu mam nietypowe narzędzie (aparat) i nigdy nie wyobrażałem sobie, że będzie dawał tak dobre wyniki. Więcej w temacie niedługo na iMagazine.


Kwiecień 21, 2019 · 10:12

Życzymy Wam przede wszystkim chwili spokoju od codziennego zgiełku. Wesołych Świąt!

– Iwona i Wojtek


Vortex Keyboard Race 3 RGB dojechała!

Styczeń 28, 2019 · 01:11

Niektórzy z Was prawdopodobnie zauważyli, że od paru miesięcy (a w sumie od paru lat) od czasu do czasu wspominam o mechanicznych klawiaturach. Wynika(ło) to częściowo z tęsknoty za „starymi dobrymi czasami”, a częściowo z frustracji wynikających z klawiatur Apple’a w MacBookach, opartych o mechanizm motylkowy o ultrakrótkim skoku. Niestety, do dnia dzisiejszego nie pogodziłem się z klawiaturą w moim MacBooku Pro (late 2016) i po prostu nie jestem z niej zadowolony. Tak czy siak, ze dwa tygodnie temu zamówiłem Vortex Race 3 – programowalną mechaniczną klawiaturę z układem 75%, czyli zbliżonym do tego, który oferuje Apple Magic Keyboard.

Więcej na jej temat (oraz tematy pokrewne) oczekujcie na iMagazine, bo prawdopodobnie skończy się na całej serii wpisów, nie tylko na temat Race’a 3.


Droga Mleczna dowodem na to, że Ziemia nie jest płaska (?)

Styczeń 21, 2019 · 10:03

Miałem ambitny plan, jadąc na Maderę, sfotografowania Drogi Mlecznej nocą. Mogłem się spodziewać że ta będzie „widoczna“ tylko za dnia – w nocy chowa się po drugiej strony Ziemi (dowód na to, że Ziemia nie jest płaska?). Lucky me. Pozostaje mi tylko polecić aplikację Sky Guide, z której korzystam do tego celu i wbicie sobie do głowy, że powinienem był sprawdzić jej położenie przed przyjazdem – Sky Guide umożliwia „patrzenie w przyszłość“. Warto też zorientować się gdzie i jaki będzie księżyc, bo obecna pełnia nie ułatwia obserwowania nieba.


Styczeń 20, 2019 · 11:09

Dzisiaj pierwszy raz miałem okazję skorzystać z internetu podczas lotu samolotem. Zawsze miałem z nim jakieś problemy lub przeszkody na drodze. Zazwyczaj oznaczało to, że nie działał lub ja wolałem pójść spać. Dzisiaj wykupiłem go, żeby powrzucać zimowe zdjęcia Europy z powietrza. No i wiecie co? Cała trasa lotu jest zasłonięta chmurami, a samolotem buja tak, że chrzanię i idę spać.


Styczeń 20, 2019 · 05:02

Na lotnisku jestem od godziny. Za 35 minut zaczyna się boarding. Za 45 minut będę siedział w samolocie. Minutę później zachce mi się siku.


Styczeń 19, 2019 · 12:14

Nie lubię zimy w mieście. Bo jest zimno. Szaro. Buro. Brudno. Nudno. Najwyższy czas coś z tym zrobić…


Grudzień 31, 2018 · 09:22

Kłótnia z żoną, spotkanie na piwie z Dominikiem i Norbertem po popełnieniu przez nas morderstwa z zimną krwią (w zapyziałej piwnicy gdzieś w rejonie Mostu Poniatowskiego), uszkodzona koperta Apple Watcha Series 4 (podczas upadku na ulicę, przez zły design paska) i skradziony iPhone X (przez żula).

To tylko trzy sceny z mojego dzisiejszego snu. Mózgu, co ty bierzesz‽


Nie całujcie koleżanek, bo to się źle kończy

Grudzień 27, 2018 · 21:33

Pocałowałem koleżankę, za co zapłaciłem niemałą cenę. Na kilka dni przed wyjazdem zaraziła mnie zapaleniem zatok. Wyleczyłem się, finalnie bez antybiotyków, podczas urlopu, ale dwa pierwsze dni nie były ciekawe. Niestety, w międzyczasie zaraziłem Iwonę, ale dzielnie trzymałem ją na dystans, aby znowu nie musieć toczyć najcięższej z walk w życiu mężczyzny. Ona jednak zaraziła swoją mamę, która z kolei przekazała dar drugiej córce, czyli siostrze Iwony, a ta przekazała go mnie, w Święta. Prawdopodobnie również drogą ustną. Walczę więc o życie, drugi raz w ciągu miesiąca.

Wniosek jest zatem prosty: zawsze stosujcie zabezpieczenie!


Moja Świąteczna Playlista →

Grudzień 4, 2018 · 10:10

Każdego roku, od początku grudnia do Nowego Roku, w domu u nas gra zapętlona playlista, którą dosyć długo układałem. Wiele piosenek jest na Apple Music, ale część była zripowana z płyt CD, więc nie wiem na ile kompletna będzie u Was, ale u mnie widzę na niej 56 piosenek, dające łącznie ciut ponad 3 godziny muzyki. Najczęściej korzystamy z funkcji shuffle, więc nie dbałem o kolejność. Jeśli szukacie czegoś nowego, to kliknijcie w tytuł, a powinna Wam się otworzyć w odpowiedniej aplikacji. Dajcie też znać, ile piosenek widzicie u siebie.

PS. Znając Apple Music, może się uaktualnić dopiero po paru godzinach.


Październik 11, 2018 · 11:48

Za niecałe 6 godzin jadę odebrać swojego Apple Watcha Series 4. Zdecydowałem się na model Nike+ z 44 mm kopertą, oczywiście w kolorze Space Grey (z Nike Sport Loop). To będzie mój trzeci smartwatch Apple’a, po polerowanym stalowym Series 0 i obecnym stalowym Series 0 w Space Black. Spodziewam się większego skoku ewolucyjnego niż z iPhone’a 2G na iPhone’a 4.


Październik 10, 2018 · 10:15

Wczorajsze publiczne wyznanie moich porannych muzycznych perypetii związanych z piosenką American Pie poskutkowało! Obudziłem się dzisiaj rano i w mojej głowie nie było ani Mcleana, ani Madonny. Uff? Niezupełnie… Obudziłem się z piosenką, w której powtarza się słowo „life” w dwóch kolejnych zwrotkach refrenu. Pamiętałem więcej rano, ale… zapomniałem. Nie, nie jest to „It’s My Life” Dr Albana (chociaż pewnie od jutra będzie). Próbowałem zaśpiewać fragment chodzący mi po głowie do Shazama, ale pogonił mnie, informując że taka piosenka nie istnieje (czyt. daj sobie spokój ze śpiewaniem, bo nie będziesz kolejnym Axl Rose).

Mózgu drogi, a może byś tak jutro mi zanucił jakiegoś rocka, np. Babel Mumford & Sons?


Październik 9, 2018 · 11:35

Od mniej więcej dwóch tygodni codziennie, po przebudzeniu, w mojej głowie gra piosenka, której nie słuchałem od lat – American Pie Dona Mcleana (zdecydowanie zaprzeczam, aby chodziło o cover Madonny). Nie wiem dlaczego. Nie wiem jak się jej pozbyć.


Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 z iMagazine →

Wrzesień 4, 2018 · 10:33

Yours truly na łamach iMagazine:

Zapraszamy na kolejny iMagEvent, czyli Wspólne Oglądanie Apple Special Event September 2018 (to ten duży, z iPhone’ami) już 12 września 2018 r. o godzinie 18:00 do salonu Volvo Car, w samym centrum Warszawy, przy ulicy Marszałkowskiej 89.

Mnie niestety nie będzie tym razem, ponieważ w tym dniu będę jeszcze w podróży, ale niech Was to nie zniechęca – miejscówka i atmosfera powinny być na najwyższym poziomie.


Sierpień 29, 2018 · 12:44

Już od paru miesięcy zastanawiam się nad kupnem drugiego HomePoda, aby pierwszy nie czuł się samotny. Mam nawet idealne miejsce dla niego, dzięki czemu cały salon i kuchnia będą pokryte morzem muzyki. Coraz bardziej mnie to kusi, ale jednocześnie czekam na rozszerzenie serii o inne modele, bo być może będzie coś jeszcze bardziej odpowiedniego. Zobaczymy co we mnie wygra…


Lipiec 26, 2018 · 10:23

Nie, Ty się przeziębiłeś przy temperaturach 30+°C!

(Przypominam, że mężczyzna nie choruje. Mężczyzna walczy o życie.)


Lipiec 24, 2018 · 16:07

Znalazłem Apple Keyboard przewodową, którą zgubiłem kilka miesięcy temu. Leżała obok komputera, w oryginalnym pudełku, z dużym napisem i logiem Apple.

🤦🏼‍♂️


Lipiec 18, 2018 · 17:06

Palec wraca do normy. Już mogę zginać i opuchlizna prawie zeszła. Aby to uczcić postanowiłem skompilować najnowszą wersję ffmpeg i teraz żałuję, bo nie dość, że na dworze jest gorąco, to jeszcze MacBook Pro mnie grzeje.


Lipiec 16, 2018 · 11:47

Oparłem się wczoraj o drzewo. Okazuje się, że wbiłem sobie jakiś kolec w środkowy staw palca wskazującego, na tyle głęboko, że usłyszałem zgrzyt, jak dobił do mojej kości. Mogę go zginać o 45° bezboleśnie, ale nie dalej niż o 90° i wygląda teraz jak człowieczek Michelina.


Poranne śniadanie z trzmielem

Lipiec 12, 2018 · 10:54

Kilka dni temu ktoś podał przepis na uratowanie zbłądzonej pszczoły – podanie jej kropli wody z cukrem lub miodem. Otóż pszczoły rzekomo mają tylko tyle energii, aby dolecieć do celu i wrócić – każda nieplanowana przeszkoda powoduje, że może umrzeć (trochę jak z samochodami elektrycznymi). Przyznam, że nie wiedziałem o tym wcześniej, ale ta wiedza bardzo mi się przydała dzisiaj rano, pomimo że może nie dotyczyć tego przypadku.

W nocy padał spory deszcz, a rano na dworze, kurczowo przyczepionego do oparcia fotela, który schowany jest pod dachem, znalazłem małego trzmiela (często nazywanego bąkiem). Gość się nie ruszał, więc poprosiłem Iwonę o przygotowanie kropli wody wymieszanej w kroplą miodu. Delikatnie przeniosłem go na mały talerzyk. Trzmiel nadal nie poruszał się. Pchnąłem do delikatnie w kierunku kropelki, co spowodowało u niego dziwne drgawki. Po paru sekundach jego czułki dotknęły kropli pożywienia i zaczął go pochłaniać łapczywie. Minutę później odleciał.

Dzień rozpoczęliśmy zatem pozytywnie, od ratunku chronionego w Polsce trzmiela. Alternatywnie gość może po prostu leczył kaca po wczorajszej imprezie, albo miał bosko głęboki sen, z którego go wybudziliśmy. Przynajmniej szefowa się na niego nie wkurzy za zaspanie…


Czerwiec 26, 2018 · 12:37

Spieszyłem się odebrać telefon, trzymając w jednej ręce MacBooka Pro.

Wynik pośpiechu:

  • delikatnie skręcona kostka,
  • obite kolano,
  • stłuczony nadgarstek.

MacBooka jednak nie upuściłem. Priorytety w życiu są ważne.