O Tym, Jak Netflix Ubija Potencjał Niektórych Produkcji →

· · 2 komentarze

Angelika Borucka:

Ciekawa jestem, co takiego znajdzie się w tych historiach, na co nie było miejsca na Netfliksie, skoro w teorii są tacy otwarci – zobaczcie ile tam jest treści LGBT. Samo Sense8 jest tak pełne seksu, że nowy sezon sponsorować będzie xHamster… Ale tak, no, nie o seks tu chodzi, HBO już pokazało, że seks sprzedaje. Co więc się nie sprzedaje? Porządni obywatele, z których wychodzą psychopaci, moszna w tytule i zbyt czarne scenariusze przyszłości. Zobaczymy, co będzie dalej.

Jest tak wiele innych elementów do tej układanki, że nie sądzę iż można winę zwalać tylko i wyłącznie na Netflixa. Scenarzyści mi zazwyczaj jako pierwsi przychodzą na myśl — czym innym jest początek ścieżki, a czym innym pokonywanie jej i utrzymywanie odpowiedniego poziomu, i unikanie wypalenia. A to tylko jeden z wielu. Patrząc ogólnie po serialach i seriach filmów czy książek, nie widziałem jeszcze ani jednego, w którym nie byłoby spadku formy po pierwszym lub pierwszych kilku sezonach.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n.

2 Comments

  1. Adam Wingard poza Death Note nie nakręcił jeszcze tak płaskiego i bezpłciowego filmu. Black Mirror w tempie 3 odcinki na dwa lata było lepsze, cięższe, niż aktualne miałkie 6 historyjek na rok.

    I naprawdę nie widziałeś ani jednego? Jest seria „Dawca”, gdzie najlepszą częścią jest 3 i 4. Spiderman – drugi jest na pewno lepszy niż pierwszy. W 12 małp pierwszy sezon trochę przynudza, szczególnie na początku, drugi nie daje się oderwać od tv.

Leave a Reply