„Światu zostało pięć lat do wojny?” →

·

Grzegorz Sroczyński, w wywiadzie z prof. Bogdanem Góralczykiem:

Jednego jestem pewien, a rzadko można być czegoś pewnym przy obecnej zmienności układu sił na świecie. Otóż Chiny mają tyle zadań domowych, że jest absolutnie nie do pomyślenia, aby wywołały wojnę. Wtedy nie zrealizują swoich celów na stulecie. Ale to nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Światu grozi mechanizm, który w naukach politycznych nazywa się pułapką Tukidydesa. W „Wojnie peloponeskiej” Tukidydes opisał rywalizację Sparty i Aten, czyli hegemona w świecie starożytnej Grecji z rosnącym w siłę rywalem. Historycy z Harvardu badali podobne przypadki rywalizacji przez okres ponad 500 lat w najnowszej historii świata. Spośród szesnastu aż dwanaście zakończyło się wojną. I niemal za każdym razem wywoływał ją dotychczasowy hegemon, który wpadał w panikę, że traci wpływy. Na tym polega istota pułapki Tukidydesa. Skoro mamy starego hegemona, czyli USA i szybko rosnącego pretendenta, czyli Chiny, to pułapka może się zatrzasnąć.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n.

Comments are closed.