31 stycznia, 2020 · 08:17

Trasa pociągiem z Kandy do Ella oferuje piękne widoki, ale jest zdecydowanie przereklamowana i trudno ją komukolwiek polecić, no chyba, że chcecie doświadczyć jazdę lokalnym pociągiem.


31 stycznia, 2020 · 05:00

Jedziemy. Ciasno jak cholera. Z opóźnieniem. Za to toalety w zdecydowanie lepszym stanie niż nasze.


31 stycznia, 2020 · 03:43

Dotarliśmy na dworzec w Kandy po szaleńczym pościgu tuk-tukiem w iście Bondowskim stylu (ale nie wiem kogo goniliśmy ani przed kim uciekaliśmy) i teraz czekamy na pociąg. Wydaje się, że nie ma wielu chętnych dzisiaj, więc liczymy na to, że załapiemy się na miejsce.


31 stycznia, 2020 · 02:30

Obudziłem się do piosenki w mojej głowie, której nigdy jeszcze w życiu podświadomie nie nuciłem. „Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka…” tak zawładnęło mną, że nawet „Toss a coin to your Witcher” nie pomaga. Przekleństwo. Odjazd z peronu za jakieś półtorej godziny, więc może mi przejdzie.


30 stycznia, 2020 · 16:10

Plan na jutro zakłada, że o 8:47 załapiemy się na pociąg w Kandy, który 7 godzin później dotrze do Ella – naszego celu. Ponoć jest to jedna z piękniejszych tras na świecie. Będziemy jechali drugą klasą, bo ta nie ma okien ani drzwi, więc sprzyja fotografii. Pozostaje pytanie, czy uda nam się w ogóle zmieścić do pociągu.


30 stycznia, 2020 · 14:54

Byliśmy na ceremonii mycia zębów Buddy i dochodzę do wniosku, że nie do końca zrozumiałem co Iwona opowiadała wcześniej. Mycia nie było, tańców z maskami też nie, ale ceremonia nazywa się „pudźa”. Odbywa się trzy razy dziennie. Polecam.


30 stycznia, 2020 · 11:32

Idziemy na drugą stronę jeziora na jakieś tańce z maskami w najważniejszej świątyni buddystycznej na Sri Lance (ten wyższy budynek na środku). „Koko jambo i do przodu!”


30 stycznia, 2020 · 11:04

Jest godzina 15:16, dowiedziałem się, że zaspaliśmy i że mamy gonić zwiedzać. Na dworze 29°C i najchętniej to walnąłby się relaksować na balkonie w hamaku – Wiedźmin czeka. Kompromisem w takiej sytuacji jest zrobienie dokładnie tego, co chce Iwona.


30 stycznia, 2020 · 01:54

Recepcjonista się znalazł, słońce wstało, mamy pokój, więc nastał w końcu czas na upragniony sen, w pozycji poziomej i bez wrzasku dzieci.


30 stycznia, 2020 · 01:22

Dojechaliśmy. W sumie około dobę w podróży. Widoczek jest. 24-godzinna recepcja niekoniecznie. Czekamy więc na pokój. Najważniejsze, że w końcu ciepło!


29 stycznia, 2020 · 23:24

Wylądowaliśmy w Colombo z delikatnym opóźnieniem około 2:00 w nocy, kupiliśmy internet, wynajęliśmy auto z kierowcą i teraz czeka nas 2-godzinna podróż do Kandy.


29 stycznia, 2020 · 22:47

Wylecieliśmy z Warszawy w rejonie wschodu słońca i wylądowaliśmy w Dosze po 5 godzinach, akurat na jego zachód.

Ciąg dalszy trasy rozpoczął się w pięknych barwach.


29 stycznia, 2020 · 08:32

Oficjalnie zaliczyłem dzisiaj swój pierwszy śnieg tej zimy w Warszawie. Ponoć za kilka dni ma być ponad 10°C. Taki nijaki i topi się od razu, ale jest.

Kierowca już też na miejscu, więc do zobaczenia po drugiej stronie.


29 stycznia, 2020 · 07:34

Wczoraj zrobiło się zimno i nieprzyjemnie, więc zrobiliśmy to, co każdy normalny człowiek – spakowaliśmy manatki i pojechaliśmy na lotnisko. Zobaczymy gdzie wylądujemy.


Ciri i Yennefer nie czytały książek o Wiedźminie →

12 stycznia, 2020 · 11:20

Netflix Polska opublikował prześmieszny film (link w tytule powyżej) z Jaskierem (Jaskrem?), Ciri i Yennefer (a raczej aktorami, którzy grają te postacie). Niestety, obie aktorki nie przeczytały książek, co zresztą potwierdzają w innych wywiadach. Jaskier przebrnął przez wszystkie i można właśnie dlatego ma znacznie lepiej zbudowaną postać.

Szczerze nie rozumiem, jak można brać udział w produkcji, bez przeczytania jak obie postacie zostały stworzone przez Sapkowskiego, jakie mają specyficzne zachowania itp. Niekoniecznie po to, aby je naśladować, ale chociażby po to, aby je zinterpretować współcześnie. Zawiodłem się srogo.